czwartek, 2 lipca 2015

Nauka gimnastyki artystycznej w domu - czyli najszybsza droga do kontuzji... :D

Piszę tego posta w środku nocy, ale jakoś mnie tak naszło. :)

Miałam dzisiaj (już w sumie wczoraj bo jest pierwsza w nocy :D) wenę na czytanie przeróżnych artykułów dot. sportu, zdrowego trybu życia etc. Pracuję nad utrzymaniem dobrej formy i wszelkie wskazówki przyjmuję bardzo chętnie i równie chętnie sama ich udzielam jeśli tylko jestem w stanie. Często szukam wskazówek dot. wykonywania pewnych ćwiczeń, o których wiem, że nie szły mi dobrze. Tak więc grzebałam sobie w internecie czytając artykuły m.in. o tejpach (te kolorowe taśmy stosowane przy wspomaganiu leczenia kontuzji itp.) i o zaletach picia odpowiedniej ilości wody (o tym też się szykuje post) etc. Przeglądając w.w. rzeczy trafiłam na pytanie pewnej 13 latki o gimnastykę artystyczną. Dziwczynka pytała się jak ma się nauczyć gimnastyki sama, bo nie chce chodzić na żadne treningi. Okej, nie mam nic do samouków, sama do wielu rzeczy doszłam bez niczyjej pomocy i z efektów jestem zadowolona, ale nie przesadzajmy. Rozumiem, że bez lekcji wf-u jeśli ktoś chce może nauczyć się odbijać piłkę siatkową sposobem górnym całkiem bez niczyjej pomocy i wzorując się na np. filmikach oglądanych w sieci (aczkolwiek nie wykluczam możliwości wystąpienia błędów, które chociażby nauczyciel wf może spokojnie pomóc skorygować). O ile dopuszczę taką możliwość to uczenia się gimnastyki artystycznej w swoich czterech ścianach i nie pod okiem doświadczonego trenera nie rozumiem wcale.

Po pierwsze:
- w domu nie ma warunków do trenowania tego sportu! No chyba, że ktoś ma pokój przerobiony na salę gimnastyczną z podłogą wyłożoną materacami i zaopatrzoną w odpowiedni sprzęt

Po drugie:
- gimnastyka arystyczna wymaga ogromnej gibkości i rozciągnięcia. Bardzo łatwo o kontuzję gdy chcąc osiągnąć efekt jak najszybciej rozciągamy się na siłę nie słuchając tego co krzyczy do nas nasze ciało.

Po trzecie:
- sport ten ma pełno skomplikowanych figur. Nie chce myśleć co będzie gdy taka 11 letnia dziewczynka stwierdzi, że podobają jej sie stroje do gimnastyki artystycznej, i że chce to trenować po czym bez żadnego przygotowania zacznie na siłe próbować zrobić szpagat lub inne bardziej skomplikowane figury! O kontuzje jeszcze łatwiej!

Wiele osób czytając takie pytanie, na jakie ja się dzisiaj natknęłam i jakieś głupie odpowiedzi mówiące, że niby ktoś opanował wszystkie figury w domu, z jakiś filmów na YouTube powie:

"Zabijcie to zanim złoży jaja!!"

Ja powiem może mniej brutalnie i bardziej realistycznie:

"Wyedukujcie to zanim rozpowie koleżanką w podstawówce i zaczną razem robić przewroty na kafelkach w kuchni!"

Pozdrawiam i miłej nocki życzę! Dobranoc :*

PS
Jeśli ten post jest w jakimś stopniu zagmatwany lub jest multum błędów ort/int/skład. to przepraszam, ale mój mózg o godzinie 1:38 w nocy niestety nie przetwarza informacji w sposób tak efektywny jak w godzinach późniejszych :)

PS2
Pamiętajcie, że liczę na to, że wyrazicie swoja opinię na ten temat w komentarzach poniżej :*

3 komentarze:

  1. Bardzo fajnie napisane ;)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ćwiczę gimnastyke artystyczną sama w domu już 3lata i jeszcze nic mi się nie stało a co do warunków to mam specjalny pokój do ćwiczeń obłożony materacami i z odpowiednim sprzętem😉😉😉
    (Wiem data xddddd)

    OdpowiedzUsuń